URODZINY MAMY

URODZINY MAMY

Dla wyjątkowej kobiety, przyjaciółki, mamy...uwielbiam przygotowywać dla Niej papierowe drobiazgi. Zaczęłam już w szkole średniej, kiedy nic nie wiedziałam na temat scrapu i pracy mediami. A Ona wszystkie moje wytworki zacnie przechowuje. :) Uwielbia, kiedy robię coś dla niej. Ciekawe co powie o nowym mini albumie.
Zrobiłam go z podkładek do piwa, wykorzystując lawendowo-miętowe papiery oraz media, crackle i glossy.

Album opowiada historię, którą zakończy ostatnia fotografia. 
Wykonam ją dopiero w maju, kiedy urodzi się moja córcia :) 
A powyżej moja mama jako panienka, a w tagu obok zapisałam moje uczucia związane z jej osobą.
Kolejna strona to wspomnienie z  podróży poślubnej 
oraz zdjęcie zrobione dwa lata później, kiedy mama była w 7 m-c ciąży ze mną.
Napisy, choć to pewnie mało widoczne pociągnęłam mediami. 
Ten mały berbeć to ja :) a obok kolejne czułe wyznania.

No i "wisienka na torcie" - czyli ja w 7 m-c i miejsce na fotkę, o której już wspomniałam.

Małe smaczki w albumie; sweterek zrobiłam na szydełku, oryginalny rozmiar to 2,5cm x 4,5cm.


A tył wygląda tak:

LAWENDA DLA BABCI

LAWENDA DLA BABCI

A teraz pora na zaległości... 
Wykonując kartki dla starszych Pań nie widziałam innej możliwości, jak tylko połączenie mięty i lawendy. Papiery, w których jestem moooocno zakochana przypadły do gustu nie tylko mnie, ale również babciom. Ba! wnuczki też piały z radochy, jak zobaczyły cacka w pudełkach. No tak, odzew był niesamowity. W takich chwilach dwójnasób odczuwam radość z tworzenia.

 dla Babci Teresy

dla babci Jadwigi

WIELKANOCNE FIOLETY

WIELKANOCNE FIOLETY

Z racji rosnącego brzuszka, który już ledwo mieści się przy stole miało nie być wielkanocnego kartkowania. I w tym przypadku moja silna wola okazał się być słabą w stosunku do chęci pocięcia papierów, które kupiłam już jakiś czas temu, a nadal nie mogę wyjść z pod ich uroku.
(przepraszam za słabą jakość zdjęć)




i jeszcze z moja ulubienicą 


WYZWANIE

WYZWANIE

Opuściłam Was na długo,  ale też niczym wielkim się nie zajmowałam. Ciąża dała mi się we znaki i nie pozwoliła na długo zasiadać do kartkowania. A teraz korzystając jeszcze z kilku wolnych chwil przed porodem zabrałam się do pracy. Dziś wyzwaniowo, bowiem pretenduję do ZŁOTEJ DEI pracą pod tytułem "Zamknięte w ramce".

A oto efekt  mojej wczorajszej pracy

 
 
 
Copyright © scrap adventure , Blogger