niedziela, 31 lipca 2011

ROZSTANIE

Po roku wspaniałej współpracy, odchodząc na urlop żegnałam się z koleżanką, która wspierała mnie w trudach opieki nad sporą gromadką trzyletnich szkrabów. To był wspaniały rok. Tym bardziej, że w mojej krótkiej albowiem 7-letniej praktyce po raz pierwszy zostałam obdarzona wychowawstwem grupy od początku do końca...czyli od 3 latków aż do szkoły. Od września moi wychowankowie będą już czterolatkami (!) Nowe wyzwania i nowe obowiązki, których już nie mogę się doczekać, a przecież przede mną jeszcze miesiąc urlopu ... :) No i niestety będę już sama, bez koleżanki u boku, której pomoc była nieoceniona! 


Za to, że co dzień ze mną byłaś,
że każdego maluszka dopieściłaś.
Za dobroć, serce, pomocne ręce
ten „bodziak” dla Ciebie w podzięce.
I żebyś ten rok miło wspominała
 i o Agnieszce pamiętała :)
kartka z podziękowaniami 
wg wzoru K A SZ Y

oczywiście nie mogło zabraknąć 
"metkowania"

(maszyna zastrajkowała)
ale może dzięki temu kartka zyskała
niepowtarzalny urok :)



(a tu wkradł się chochlik i narozrabiał!)

Kto go znajdzie? :)

piątek, 29 lipca 2011

CZERWCOWA CZAROWNICA

Dziś trochę wspomnień... :)
Uwielbiam czerwiec. Słońce, owoce, zapowiedź końca roku szkolnego...a tym samym rozluźnienie atmosfery w pracy. Ale to, co mnie w czerwcu cieszy najbardziej, to festyn bajkowy organizowany u mnie w pracy. Nauczyciele wraz z rodzicami wychowanków przygotowują przedstawienie. W tym roku był to "Szewczyk Dratewka". Wyszło nam niesamowicie...radość dzieci, śmiechy dorosłych i owacje na stojąco. Dla mnie przypadła rola czarownicy. Nie wiem dlaczego, ale wcielenie się w tę rolę było dla mnie jak "piece of cake".

A oto czarownica...

" (...) jak nie zdążysz do poranku
to ci panku, urwę głowę...i gotowe ! "

Ze strojem był większy kłopot, niż z rolą. 
Ale z pomocą pospieszyła mama mojej wychowanki, 
która notabene jest aktorką szczecińskiej Pleciugi :)
I właśnie za tę pomoc otrzymała ode mnie słodki drobiazg z TAGIEM




wtorek, 26 lipca 2011

WYRÓŻNIENIE

Pochłonięta przedszkolnymi drobiazgami, którymi już niedługo tu się pochwalę, niewiele czasu pozostało na blogowanie. I jak większość z Nas - żyjących pasją odważę się puścić w eter stwierdzenie 


"DLACZEGO DOBA NIE MA 30 GODZIN ?"

Choć w Naszym przypadku i ta "30" pewnie by nie wystarczyła :D ! Cieszę się natomiast, bowiem pomimo mojej długiej tu nieobecności czytelniczek przybywa, a nawet wyróżnienie się zdobywa !!!

Niezmiernie się cieszę, że moje nocne z nożyczkami wojowanie jest tak pozytywnie przyjmowane. Natomiast wyróżnienie, o którym chciałabym Wam zakomunikować otrzymałam od Eweliny E A W E R A   A R T


Baaaaardzo Ci dziękuję!


Oto zasady tegoż wyróżnienia:

1. Umieszczam u siebie link do bloga osoby, która przesłała nominację.
2. Wklejam powyższe logo na swoim blogu.
3. Piszę 7 rzeczy o sobie.
4. Nominuję 16 osób i informuję je o tym, pisząc odpowiedni komentarz.

   7 rzeczy o MNIE:

1. człowiekiem jestem od stóp po końcówki włosów wypełniona emocjami, z których każda, z konieczności ducha celebrowaną jest. Wyznaję bowiem zasadę "jest czas na śmiech i na płacz, jest czas na złość ale też na spokój przepełniony harmonią";
2. "lenivuss pospolitus" ze mnie ohydny, ale kiedy zabieram się do pracy robię to od A do Z i nie spocznę, póki nie zobaczę efektu końcowego (stąd pewnie te wszystkie zarwane nocki, których wcaaaale nie żałuję!) Kurcze, same negatywy mi tu wyszły...nie dość, że leniwa do tego pedantka zawzięta :D (?)
3. lubię : wiosnę, za wnikliwy ziemi zapach wiatrem niesiony; lato za soczystą gamę kolorów wbijających się w oczy; jesień, za nocne kropel deszczu muzykowanie i zimę za płatków śniegu twarzy dotykanie;
4. ...w związku z powyższym moja szklanka jest zawsze w połowie pełna;
5. w każdym gatunku muzycznym znajduję nutki, które sprawiają mi przyjemność;
6. fascynuje mnie wiele rzeczy: sztuka (szczególnie fowizm, kubizm, secesja i pop-art), kultura i obyczajowość innych narodów, medycyna, motoryzacja (...)  W kierunku niektórych robię tylko krok i napawam się ich pięknem tyko przez chwilę,  a w przypadku innych biegnę ile tchu i nigdy nie mam dosyć;
7. jak każda kobieta mam swój garderobiany fetysz. Uwielbiam szale i ze wstydem przyznaję, że mam ich w szafie więcej niż bielizny, czy butów. 

By wspaniałej tradycji stało się za dość, chciałabym pokazać Wam, kto stanowi dla mnie inspirację i stale mnie zaskakuje swą twórczością...szkoda, że mam tylko 16 miejsc

1
.
http://tworzysko.blogspot.com/