piątek, 30 grudnia 2011

NIEMOC

Opętana chęcią tworzenie kleiłam kartkę za kartką. Przez krótką chwilę czułam się jak elf w fabryce Świętego Mikołaja, bowiem praca paliła się w rękach, mimo iż zegar wybijał kolejna godzinę po północy.  Osobiście wcale nie robiło mi to różnicy, gdyż towarzyszyła mi ustrojona choinka, a większego smaczku dodawały wełniane skarpety i pierniczki ... (te ostatnie były najmocniej nietrafione-4 kg więcej po świętach) Ale święta są tylko raz w roku i należy się poświęcić :D 
Zaopatrzona w świąteczne atrybuty klejowałam do momentu, 
kiedy to dopadła mnie NIEMOC !!! 
hmm...jak to możliwe??? 
 przecież to dopiero początek, tyle jeszcze kartek do zrobienia!!!
Dla chwili wytchnienia postanowiłam skopiować siebie samą i by nie zaznać nudy zmieniłam tylko formę...





NA TAPECIE

Od błękitu i brązu uwolnić się nie mogę... ale czy muszę? Uwielbiam te kolory i nie da się ukryć, że przeważają w moich pracach. Oto święta w brązach...







poniedziałek, 26 grudnia 2011

W BŁĘKICIE

...gdy tylko zobaczyłam świąteczne Thildunie zakochałam się na zabój. Dlatego na tegoroczne święta tworzyłam kartki głównie z jej motywem. W roli głównej - błękit.





niedziela, 25 grudnia 2011

ŚNIEŻYNKA

Początkowo zamysł na jej wygląd był zupełnie inny. Lecz w ręce wpadła mi gwiazdeczka...gdzieś się zaszwędała nieboga w szafy czeluściach. 
I aż piszczała z uciechy, gdy ją moje paluszki dopieszczały i na kartce umieszczały :)





GWIAZDKA

W tym roku wyjątkowo wszystko było na wariata. Nie spodziewałam się tak licznych zleceń na kartki. Spod moich paluszków wyszło ich niemal setka. Do tego albumy i pudełeczka...ledwo starczyło czasu na ubranie choinki :) I tak ostatnie zlecenie kończyłam jeszcze wczoraj przed wyjazdem do rodziców na Wigilię. No a teraz powolutku, pomalutku zaprezentuję wykonane prace.







z ubiegłego roku bombki jakoweś mi jeszcze ostały
i do kartek jak się patrzy nadały ...