wtorek, 4 października 2011

KOCHANKA... (???)

Gdybym była mężczyzną pokusiłabym się o stwierdzenie, że to moja nowa miłość - kochanka :) Niezbędna, ukochana i długo wyczekiwana... Dostałam ją w spadku po mamuni. Już jest po przeglądzie, naprawach i myciu od dziś pomagać mi będzie w szyciu!


... co tu się rozpisywać

ot, maszyna i już ...
ale za to moja WŁASNA !!!

A tu już przy pracy, ale o tym za 2 dni :)

2 komentarze:

  1. No proszę ledwo maszynę dostałaś a już taka perfekcja w szyciu - brawa!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. To czekam na pokaz prac wykonanych przy pomocy maszyny.

    OdpowiedzUsuń