niedziela, 19 lutego 2012

SUKIENKA

Nie łatwo u mnie ostatnio w życiu było lecz podjęłam decyzję, by to się skończyło. I choć na kolanach jestem jeszcze, to się podnoszę. Wróciłam do pracy - oto jej efekt, zobacz proszę...





a tu już sweterek w robocie...

Wiem! Miało być w błękicie - lecz metodą prób i błędów (bo krawcowa ze mnie żadna) sukienkę w błękicie szyłam, ale ją zniszczyłam. Został mi tylko materiał biały, zatem Marta przybierze postać gentle baby girl.

4 komentarze:

  1. a tak narzekała jak szyła,a tu takie cudeńko! super

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczności!! jaka ja byłabym szczęśliwa, gdybym sobie umiała uszyć takie miłe stworzonko...
    cudne rzeczy robisz :) pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Króliczek przecudnej urody :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na stole święcone , a obok baranek ,
    Koszyczek pełny barwnych pisanek
    I tak znamienne w polskim krajobrazie
    W bukiecie srebrzyste , wiosenne bazie .
    Zielony barwinek , fiołki i żonkile
    Barwami stroją uroczyste chwile.
    W dom polski wiosna wchodzi na spotkanie,
    Gdy wielkanocne na stole śniadanie

    Życzy Dobra

    OdpowiedzUsuń