czwartek, 26 lipca 2012

CIERPLIWA

Siedziała cichutko w szafie, subtelnie chrząkając na mnie 
za każdym razem, gdy ją otwierałam.
A ja odpowiadałam jej:
"ciiiii...jeszcze nie czas"

ależ u licha! 
właśnie po to kupiłam bindownicę, 
by robić albumy!!!

zatem zaczęłam...ten był pierwszy
 

nie ma może imponującej ilości
na wklejenie zdjęć, ale...
 ma między stronami
kieszonki na włożenie
ulubionych ujęć

...między stronami
 
 

z bliska ...
 trochę glima, by coś się działo ;]
Ot taki prosty!

3 komentarze: