poniedziałek, 15 marca 2010

MOJA BAJKA

Sięgam po papier...
pobawię się trochę nożyczkami,
skleję tu i tam i kolejne cudo gotowe (...) 

Zazwyczaj wszystko się fajnie zazębia i wspaniale układa, ale akurat dziś drobne rotacje ciśnienia w powietrzu spowodowały, że dwubiegowe hrumplaki od bumbulatora zassały kwas z wydysznicy komlensacyjnej. Na moje nieszczęście niemożliwość ich odetkania powoduje zadymdymkowe spalanie niejonujące przez co rancefki nieklipoklują. Chata już cała zadymdymowana więc myślę, co by do serwisu zadzwonić. Ale rzeczone rotacje ciśnienia zakłócają połączenia międzygalaktyczne zatem sygnał na pewno nie przebije się przez mgławicę Andromedy. Na serwis nie mam co liczyć :(  

 Ot i cała bajka.
Tak bywa, gdy się kleju nawdycham. 
A w sklepie twierdzili, że nietoksyczny!!!



Czasami trzeba się wyluzować!!!


1 komentarz:

  1. stunning and such a beautiful card but Im sorry to tell you but for the Just Magnolia challenge you must use at least one Magnolia stamp...hope to see you enter our challenge
    Mina xxx

    OdpowiedzUsuń